O mnie


czytaj więcej...

Dodaj mnie

Podlinkuj

Księga gości

Archiwum

2009
czerwiec (2)
lipiec (1)
sierpien (1)

Odwiedzam

...
nattis
panna anq
solampange
muzykolożka

Znajomi


Design

zawiedziona.

czwartek, 13.sierpnia.2009, 02:22
zanim coś się w ogóle zaczęło - już się skończyło.

Ola musi sobie poradzić - jak zawsze.
przynajmniej zostaniemy przyjaciółmi.
to jest pewne.

ale pociesza mnie fakt, że po burzy zawsze wychodzi słońce
może moje wyjdzie już całkiem niedługo.
może panu P. coś się odwidzi. może. za dużo trochę tych przypuszczeń...

a teraz obóz chóralny. śpiewam. do znudzenia.

Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

zagubione uczucie szczęścia...

wtorek, 14.lipica.2009, 20:30
'Wakacje - droga wsłuchiwania się w ciszę.
W ciche, cudowne głosy natury.
O czym wiatr szepce drzewom w lesie?
Dlaczego pszczoły bzyczą nieustannie
i o czym jaskółki wyśpiewują swoje piosenki?
Na tej drodze wychodzi nam naprzeciw uczucie,
które zanikło w hałasie miast
i codziennym pośpiechu: uczucie szczęścia.'
/Phil Bosmans, Urlich Schutz - Każde serce potrzebuje domu/


oaza w Soblówce. do 31.

a vanilla Sky jest zarąbiste.

olay
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

bywa.

wtorek, 16.czerwca.2009, 23:35
ciężko, ciężko odnaleźć się całkiem na tym mylogu.
ach ach! i sprostowanie - by-olay powstało dzięki wielkiemu miłosierdziu mojej kochanej panny E, więc myspot jest jej.

ostatnio stwierdziłam, że to prawda że każdy mierzy własną miarą, więc tak się zastanawiam czy ja jestem taka dobra czy po prostu strasznie naiwna. tak, to jest naprawdę dobre pytanie.

jeny, jak to ciężko mieć przyjaciół porozrzucanych po całej Polsce. czasem to naprawdę uciążliwe. ale tak to jest jak jeździ się na oazę i poznaje tak fantastycznie popieprzonych ludzi, z którymi w większości nie da się nie utrzymać kontaktu.

szkoła się kończy (tu wydaje entuzjastyczny okrzyk radości!). wreszcie moje drugie ja - czytaj ogromny leniuch - będzie mogło ujrzeć światło dzienne (chyba że nie schowało się jeszcze od poprzednich wakacji, a możliwe).

a od niedawna mój czas upływa w rytmie reggae. siostra mnie tym zaraziła.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

zakochana w Lednicy

niedziela, 7.czerwca.2009, 17:36
skończyło się.
i śpiewy
i tańce
i modlitwa
i leżenie na karimacie w sektorze C
i skakanie do granic możliwości
i szukanie znajomych
i stanie w kolejkach do kibla
i cała ta atmosfera, której nie sposób opisać słowami..

nie ważne, że praktycznie padam na pysk, bo to wszystko co tam przeżyłam jest wielką rekompensatą. co prawda lało niemiłosiernie i już po chwili wszystko było mokre, ale aktualnie brewiarz suszy się na parapecie, a ja słuchając lednickich piosenek przywołuję pamięcią wydarzenia dnia wczorajszego. piękne wspomnienia...

kolejny przystanek? pallotyńska oaza.

'bo jak śmierć potężna jest miłość,
a zazdrość jej nieprzejednana jak szeol,
żar jej to żar ognia,
płomień pański,
wody wielkie nie zdołają ugasić miłości,
nie zatopią,
nie zatopią jej rzeki.
bo jak śmierć...'
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Design

Grafika i HTML wykonany przez Enfer dla szablonowni Layouts4u. Prawa zastrzeżone. Podziękowania za zdjęcie dla Julkusiowej oraz dla serwisu Mylog.pl